koniec spokoju…

Zakupiona dziś ogromna waliza z kółeczkami;)przypomina, że nadchodzi koniec domowego zacisza..
W środę rano nad morze:))cieszę się, bo znowu je zobaczę..że spędzę czas z babcią..tylko, że jego nie będzie obok, kiedy słońce będzie chować się za horyzontem..nie będzie..W.ty już wiesz czego;)..ja już zaczynam tęsknić :(
Ale potem jedziemy razem do Polanicy:)…czekam na ten wyjazd tak bardzo, a jednocześnie tak bardzo mnie smuci, bo to może ostatnie nasze chwile w tym roku..chlip, chlip..
A potem..jeśli rodzinka po jutrzejszym interview zdecyduje się na mnie (a podobno moje papiery bardzo im się podobały)welcome England..cieszę sie, bo wyjazd tam to spełnienie niektórych z moich marzeń i inwestycja w przeyszłość..może uda mi się Bloomika spotkac;)…ale ta radość nie jest pełna..wiem, że będzie czekał..że rok minie szybciutko..tylko dlaczego jak o tym myślę, łzy same cisną się do oczu?Klawiaturę zaraz utopię:/

Czemu ja mam zawsze takie życie, które pozwala mi byc szczęsliwą tylko na chwilę..dlaczego zawsze muszę wybierać?

A co najgorze to odłączam net od lipca,bo i tak nie bedę miała kiedy skorzystać..fakt, że teraz i tak większość jedzie na wakacje, więć od razu życze Wam siostrzyczki i wszystkim wspaniałym osóbkom, które tu zaglądają udanych wakacji :*
Podobno rodzinka pozwoli mi z netu korzystac, wiec może czasem tu zajrzę..no przecież bez W i Was to…ech…

……….

Może znaczysz więcej niż sam wiesz
Może pragnę Cię bardziej
Niż ktokolwiek kiedyś pragnął Cię
Może jesteś kimś kim łatwiej być
Może głuchym milczeniem
Kiedy pytam dokąd iść

I dokładnie tak, tak smakuje ten lęk
I strach, że gdy skończy się dzień
Tak spokojnie mi odpowiesz…

Mogę zwątpić w to, co dzieje się
Kiedy każesz mi dążyć
Tam, gdzie jest niepewny cel
Może nie chcę w taki sposób żyć
Nie chcę być twoim grzechem
Który wolisz z siebie zmyć

I dokładnie tak, tak smakuje ten lęk
I strach, a gdy skończy się dzień
Tak spokojnie mi odpowiesz
Że to co mam, nie wystarczy Ci
To co mam, nie mogłam dłużej kryć
W to co mam, wierzyłam nieprzytomnie
A to co mam, miało wszystko Ci zastąpić

I dokładnie tak…
K.Kowalska

Szare myśli błądzą po zakątkach duszy..nie chcę ich słuchać..ale tak głośno wołają..nie dają się zignorować….
7.jpg

:))

No i już po wszystkim!
Chociaż bycie panią magister jakoś wcale tak bardzo znowu mnie nie podnieca..bardziej oszałamia mnie poczucie wolności..tego, że po wakacjach nie musze iść do szkoły, że nie bezie już sprawdzianów, egzaminów..tzn będą, bo w przyszlości napewno jeszcze coś będę robić (chociażby w Anglii)..

coś się skończyło..pięć dobrych lat, lat w których tak wiele się nauczyłam i wiele sie zmieniło..ale o tym to kiedy indziej..ide na piwo!

I tak żaden tytuł nie świadczy o tym, jakim się jest człowiekiem..

Thx wszystkim, co kciuki trzymali, pomogło :*

I thx wojtek za książke;))ale i tak mama sie nie nabrała, szkoda:)Wiecie co dostałam? „Co pragnie ci powiedzieć twoje dziecko” – poradnik do wychowania dzieci do 2 lat, he, he..przyda się:)ale ty też bedziesz to musiał przeczytać:PP

„Wróżby niewinności”

Dla radowania się i bólu
Człowiek urodził się na ziemi.
Jeśli to rozumiemy dobrze,
Bezpiecznie przez ten świat idziemy.

Każdego ranka, każdej nocy
Dla męki ktoś na świat przychodzi.

Każdego ranka, każdej nocy
Dla szczęśliwości ktoś się rodzi.

Jedni się rodzą dla radości,
Inni dla nocy i ciemności.
W. Blake

Szczęscie i rozpacz..radośc i smutek..naturalny porządek świata..dlaczego własnie tak jest?

A do czego ty się urodziłeś?

**************************************

Wrr, akurat teraz musieli robić jakies reformy w onecie i nie moge sie do mojej krzyneczki dostać?
Z niecierpliwościa czekam na info o rodzinie, dla której może będę pracowac w Anglii..Ja i niemowlak, he, he a ja w zyciu nawet pieluszki takiemu nie zmieniałam..
Jak coś będzie bardziej pewne to napiszę wiecej, co i jak..

Jest mi jakoś smutno..wielopowodowe buu..i jeszcze to uczenie się na obronę..buuu, ja już chcę wakacje..

rozważania wtorkowe

Nigdy się nie dowiem
czy widzisz
tak samo jak ja
żółty łubin

Czy tak jak ja
czujesz
jego aksamitny zapach

Nie przekonam się
czy tak samo
słyszysz
szelest skrzydeł sowy

Nie sprawdzę
czy odczuwasz
to samo co ja
głaszcząc
kosmatą owcę

Nigdy nie dowiem się tego
choćbym oglądała
twoje palce
pod słońce
albo dotykała ich
wargami
M. Hillar

każdy jest inny..ciekawy i niezrozumiały dla nas zarazem..

Przenikać umysły i dusze ludzi..widzieć świat innymi oczyma..

Zrozumieć świat innych..przynajmniej się starać..myślę, że wiele by to zmieniło..

..czasem tak proste, wystarczy tylko chcieć..tak tego brakuje w dzisiejszej rzeczywistości..zbyt dużo egoizmu..dlaczego??

„Nigdy się nie dowiem
czy widzisz
tak samo jak ja
żółty łubin….”

Co czujesz, kiedy jesteś ze mną?

piątek…

„Dla komputera nie ma rzeczy niemożliwych z wyjątkiem tych, których od niego wymagamy” – dobrze powiedziane..mam nadzieję, że do konca dnia nic więcej mnie nie wkurwi tak, jak dzisiaj zlośliwość rzeczy martwych..dawno już tak nie ziałam złością..dlaczego? już nieważne..już się uspokoiłam..zawsze dobrze robi mi pobyt u babci, zawsze się tam uspakajam, robi mi sie lepiej na duszy..

Powoli wracam do rownowagi z wszystkim..czegoś, co jest chyba jedną z najważniejszych rzeczy w moim życiu, zeby normalnie funkcjonowac..

Tak zmieniając temat parę powiedzonek, z różnych dziedzin, które niedawno znalazłam w sieci:))

Serce nie chuligan kiedyś przestanie bić.

Kobiety tylko dlatego tak się stroją, że oko mężczyzny jest lepiej rozwinięte niż jego rozum :P

Demokracja: mówisz, co chcesz, robisz, co ci każą – heh, racja!;/

Jeżeli wydaje ci się, że już gorzej być nie może – na pewno będzie!

Zawsze, kiedy wydaje ci się, że będzie dobrze – kompletnie się mylisz!

Zawsze, kiedy wydaje ci się, że będzie źle też się mylisz – będzie jeszcze gorzej! – NIECH ŻYJE MÓJ OPTYMIZM!!!

Jedynym sposobem pozbycia się pokusy jest jej uleganie.
sesesesssssssss;)

Gwałt jest niemożliwy – kobieta z podniesioną spódnicą biegnie szybciej niż mężczyzna z opuszczonymi spodniami ;))

No na dziś koniec. Buziaki for all:*

„Może znaczysz więcej niż sam wiesz….”

://

No tak, zamiast poprawiać prace Ania znowu na necie i sie doigrała potężnego bólu głowy po tym, co zobaczyła..zerknijcie sami:
nullbez nazwy
Kilka innych linków do podobnych stron w blogu nienarodzonej kasi..:((jeszcze bardziej boli mnie głowa i serducho…

wiecie, nadal uwazam, ze w niektórych przypadkach jest to uzasadnione..czasem kobieta naprwde nie ma wyjścia..powinno być to prawnie dopuszczone!! ale przed zabiegiem powinna zobaczyc własnie takie coś, porozmawiać z mądrym psychologiem czy księzem..
Daje głowe, ze po obejrzeniu tych fotek nie będzie chciała już tego zrobić..

bo zakaz niczego nia da..tylko zabieg gdzieś w piwnicy w fatalnych warunkach..

poruszyłam się tak, ze nie jestem nawet normalnej noty trzasnąć…musze trochę ochłonąć.

cisza………..

:/

wróciłam dzisiaj

buuuuu…

jaszczurcze buuuuu…

pewnie do konca życia zapamiętam ten weekend…

znowu szkoła, zestaw 100 pytań do wykucia na obrone, poprawki pracy, bieganie i załatwianie formalności w szkole..buuuuuuuu:(((, nie kcem, nie kcem, nie kcem…ja chcę znowu do Polanicy..

no W, wiem, wiem, jak czekasz na tę notkę:PP nie ma, nie ma, nic więcej teraz nie napisze:PPP

:)))

Jadę do Polanicy, wieczorkiem po południu będziemy już razem i przez następnych kilka dni też:)))

Wczoraj zagadał do mnie Kosu..tak sobie pomyślałam, ze widzę go chyba ostatni raz..tak jak większość ludzi z mojego kierunku..wczoraj pisałam ostatnie kolokwium na tej uczelni..

Robi mi się bardzo smutno…

Ciekawe, czy jeszcze kiedyś go spotkam..ciekawe, co by powiedział, gybym mu teraz przyznała się do tego, co kiedyś czułam..kiedyś..bo teraz juz zupełnie nie robi na mnie takiego wrażenia..

Wszystko się zmienia…

Dobra, spadam z neta, lecę radoac się życiem i przyszłymi chwilami z W.

Pozdrówka i sorki dla wszystkim, których przez ostatnie i następne dni nie dam rady na blogu odwiedzić:*