morze, nasze morze…:))

Morze jest cudowne..przestrzeń, która nie ma granic..

wczoraj słonce rzucało swoje jasne promienie przez zakrywające je chmury..złoty bloask oblewał niebo i wodę..brakowało tylko szarego statku na horyzoncie..który podpłynął by do brzegui zabrał mnie do domu..

A co do pobytu..pogoda niespecjalna, zazwyczaj chmurki i chłodno:/trochę się tu nudze, nadrabiam zaległości w lekturze i sporcie..i przede wszystkim brakuje mi mojego Kochania..to okropne samemu oglądac zachody słonca, buu :( Tak bardzo za nim tesknię i wyczekuję już powrotu do domku..tak barzo chciałabym być znowy z nim..

Mówiłam Ci już, że Cię kocham??:)

Dobra, znikam już z bloga, bo mam mało czasu, pozdrówka dla wszystkich, pa, pa!:*