Internet is working!!:))

W koncu naprawili to dziadostwo, mam nadzieje, ze na dluzej, a nie tak jak ostatnio tylko na godzine:/
U mnie sporo sie dzialo ostatnio, troche za duzo, zeby dokladnie wszystko opisac..
Zwiedzilam sobie dokladnie Maidstone,obejrzalam muzea, kupilam sobie koszulke..
W czw bylam w Londynie (przywiozlam Ci Ann karteczke). Miasta nie lubie, zbyt duze, ruchliwe itd, lubie jego zabytki. Narazie widzialam tylko Parlament, Opactwo Wesminsterskie, Katedre W., Palac Bukingham, Hyde Park, sklep Harrodsa i centra handlowe na VS:))Jeszcze mi sporo do zobaczenia zostalo..
W niedziele zabrali mnie do Leeds Castel – podobno najpiekniejszy zamek na swiecie, faktycznie niezly, w ksiazce, ktora mi o nim kupili sa piekne fotki zamku w czasie rozntych por roku, sliczne!!Ale czy on taki najpiekniejszy jest..hmm..
W czw mam test do szkoly, wiec trzymajcie kciuki, zeby mi dobrze poszlo, bo jak mnie do basic level przydziela, to sie zastrzele;)
A najlepsze czeka mnie w srode za tydzien – pierwsza jazda autkiem:))Bede miala miedzynarodowe prawko, za darmoche:)))Tylko Wojtek powiedzial, ze nie da mi poprowadzic,jak juz do domu wroce:(buuu, nie lubie Cie:P

Jesli jeszcze ktos z Was chce karteczke, to prosze sprecyzowac skad (L czy M), musi bardzo ladnie mnie poprosic!!!i dac adres. Juni bedzie dobra kumpela i wysle wam pozdrowienie, macie szczescie, bo znaczki do polski nie sa az tak drogie..

To chyba tyle na dzis, lece sprawdzic skrzynke i obejrzec co tam u was slychac..:)
Buziaki:***

:/

Dzis i jutro mam wolne..poza wieczorami, dzis zabieraja mnie na barbecue(cholera, jak to sie pisze?), a jutro wieczorem chyba wszyscy idziemy na jakis obiad..
Szczerze? Wolalabym zostac w domu..

Pozyczylam sobie rowerek i pojezdzilam po Maidston..moze jutro skocze do sklepu, bo winnam niektorym pocztowki z tad wyslac i karteczki imieninowe i urodzinowe..
Pelno tu starych, kamiennych domow, takich jak z filmow czy pocztowek:)przejechalam sie kolo starego hmm, nie wiem jak to sie nazywa dokladnie(chyba byla to siedziba arcybiskupstwa), bo to nie jest zamek, ale byly tam budynki mieszkalne, kosciol, cmentarz..chcialam wejsc do srodka,ale nie wiedzialam, czy mnie nie wywala z rowerem..jadac alejkami wokol ruin czulam sie przez chwile, jakby cofnal sie czas, jakbym byla w innym swiecie..
innej bajce..
szkoda,ze nie mozesz tego zobaczyc ze mna..
wiec to nie jest juz bajka..bo bajki sa mile i przyjemne..a mi jest zle, kiedy ciebie nie ma, kiedy nie moge sie podzielic tym, co widze pieknego i ciekawego..mam w dupie cale to zwiezanie, Francje, Portugalie i inne miejsca, gdzie mnie zabiora, bo nie ma ciebie ze mna..
Lzy plyna po policzku..dobrze czulam, ze nie powinienes jeszcze teraz dzwonic..
Caly rok jeszcze przed nami, nie mow,ze to szybko zleci-bo teraz jak na zlosc bedzie mi sie dluzylo..tak bardzo chce juz byc w autobusie powrotnym do Polski, do ciebie..

England, England…

To bedzie cholernie dlugi rok..dwa tygodnie bez niego tak bardzo mi sie dluzyly, a co dopiero 12 miesiecy..buuuu:(

Aglia-kraj, ktory zawsze chcialam zobaczyc..pierwsze wrazenie? podobna krajobrazami do Polski, za wyjatkiem wielu slupow elektrycznych i oczywiscie domow..mialal nadzieje,ze zobacze jakies niezle wille, a ty wiekszosc domow jest dosyc stara i szara..niektore maja ladne ogrodki:)
Londyn? Zbyt duzy, jedziesz, jedziesz, jedziesz, a konca miasta nie widac..na sam widok London Eye-wielkiego diabelskiego mlyna robi mi sie niedobrze, nigdy bym na niego nie wsiadla! Ale wiadome zabytki robia wrazenie i juz nie moge sie doczekac, kiedy wpadne do Londka pozwiedzac. I oczywiscie na zakupy tam:)
Hmm, pamietacie jeszcze siostry dokladny adres w Lonku niejakiego O.B? Bo nie mam kiedy poszukac w necie;)
Maidstone?Mniejsze o wiele miasteczko, podobne wielkocia i widokami do Jeleniej Gory. Mieszkam na przedmiesciu i za oknem rozciaga mi sie wspanialy widok na wzgorza i pola-cudownie, moze wieczorkiem skocze tam pobiegac i moze pobuczec, bo w domu nie mam jak..bo na sama mysl o jednym takim juz mam lzy w oczach..zastanawiam sie kiedy mi to przejdzie:(
Bylam dzis w centrum Maidstone – slkepow tam od cholery, ale ze bylam z Cassie nie obejrzalysmy nawet polowy tego, co bym chciala-mala sie zmeczyla;)i trzeba bylo wracac autobusem..staram sie nie przeliczac na polskie, bo bym szaly dostala-ok 8zl za przejaz autobusem:/dobra, mialam nie przeliczac..
Na dzis starczy, nastepnym razem napisze o domu i rodzince, oki?
I sorry za pismo, ale oczywiscie nie ma tu polskich liter:)
Buziaki dla wszystkich, do nastepnego razu!!:*

po dłużeszej przerwie:)

Blog, mój kochany blog:))wiecie jak się steskniłam za Wami wszystkimi i możliwością posiedzenie sobie spokojnie w domku na necie (niestety w najlepszym przypadku tylko do 4 sierpnia, ale to zawsze coś)

Co u mnie? Heh, spróbuję w kilku zdaniach, bo troche byłoby do opowiadania..
Wczoraj wróciliśmy z Polanicy..ten tydzień, kiedy byliśmy dla siebie miną tak szybko. Nie zrealizowaliśmy wszystkich planów wycieczkowych, jednak tam gdzie byliśmy i co widzieliśmy tez było super(Szczytnik, Skalne Miasto czy pokaz kolorowych fontann – śliczne!! Nie chcę, żeby czas tak szybko mijał..uwielbiam zasypiać wtulona w jego ramiona..uwielbiam poprostu byc z nim..

powiedz jak zatrzymać piękne chwile?

Do Angli jadę w poł sierpnia, nie wiem dokładnie dnia, bo właśnie jestem w trakcie szukania transportu. Na szczęscie mają tam ponoć net, więc będę mogła zaglądać tu i do Was od czasu do czasu i napisac o wraznieniach. Narazie wiem, że maleństwo to będzie dziewczynka o imieniu Lilly. Ślicznie, prawda? Ale rozmowa z Hayley po ingliszu..hmm dałam radę, ale i tak jeszcze duużo do nauczenia się…

to już tak niedługo..nie będzie już szkoły do której wrócę po wakacjach..zaczynam inne życie..

wciaż jednak nie wiem, czego tak naprawdę chcę, mkiedy patrzę dalej w przyszlość..wiele spraw, wzajemnie wykluczających się marzeń..muszę życ dniem dzisiejszym..

wiem jedno, napewno wciąż chcę być z tym uparciuchem..
oooJTS;))

„When you love someone – you’ll do anything
you’ll do all the crazy things that you can’t explain
you’ll shoot the moon – put out the sun
when you love someone

you’ll deny the truth – believe a lie
there’ll be times that you’ll believe you can really fly
but your lonely nights – have just begun
when you love someone

when you love someone – you’ll feel it deep inside
and nothin else can ever change your mind
when you want someone – when you need someone
when you love someone…

when you love someone – you’ll sacrifice
you’d give it everything you got and you won’t think twice
you’d risk it all – no matter what may come
when you love someone
you’ll shoot the moon – put out the sun
when you love someone”
B. Adams