ech…:/

Tam gdzie jesteś
pewnie jest dzień
w złote plamy słońc
Pewnie śmiejesz się
tak cudownie
W pieszczotach
roztańczonych chwil
Jeden po drugim spełniasz
swoje sny

Tu gdzie jestem
jest teraz noc
i najzimniejsza z zim
W iskierkach wspomnień grzeje się
w pamięci szukam Cię

A czas
płynie jakby nigdy nic
nieskończony kręci film
o takich jak my…

Moje serce
zmienia swój kształt
Już większe jest niż ja
Od nagłych wzruszeń pęka już
Pomoc nie mogę mu

A czas
płynie jakby nigdy nic
głośno liczy moje łzy
w jego ręce oddam się
poczekam kilka dni

a gdy wreszcie znów
stanę z Tobą twarzą w twarz
powiem Ci
jak było tu Ciebie brak
jak było Ciebie brak

A czas
płynie jakby nigdy nic
nieskończony kręci film
o takich jak my…

A czas
płynie jakby nigdy nic
głośno liczy moje łzy
w jego ręce oddam się
nim przyjdziesz Ty
zanim przyjdziesz Ty
zanim przyjdziesz Ty…
A.Lipnicka

Jelenia Gora

W nie chce powiedziec:(stwierdzil, ze swiry jestesmy..wiec czas na zmiane tematu:))

Jutro rozdanie dyplomow na uczelni..
mnie oczywiscie nie bedzie..
Buu
Buu
Buuu
BuuBuuBuu
bo nie zobacze sie ze znajomymi..nawet nie wiem, co u wiekszosci slychac..tak to jest..nasze drogi sie rozeszly, zostaje tylko wspomnienie i doslownie kilka osob, z ktorymi jakis tam ma sie kontakt na gg (zeby chociaz z Wrocka byli..no coz)
ale najwieksze bu bo nie rzuce okiem na pana Kosa..a buuu:”/chociaz juz i tak uczucia wywietrzaly mi dawno z glowy, to jakis tam sentyment zostal..to jego spojrzenie……….
nie zerkne na D.R lub A.K..buuu..no coz..
Wojtek, tylko spokojnie tam przy kompie, nie ma sie co zloscic:PPPP

udalo mi sie zeskanowac kilka fotek z Jeleniej..nie sa moze najlepsze, pogoda byla dosyc kiepska, jak je robilam..ale i tak mozecie luknac, co mnie tak krecilo przez te 5 lat..

_374136_n.jpg
Kiedys jeszcze tam byl drewniany plot..szkoda, ze go usuneli..jeszcze lepiej wtedy mi sie podobalo..

_374137_n.jpg
codzienny widoczek w drodze na uczelnie:)Ech..szkoda, ze nie mam zdjecia tego miejsca, kiedy lezal tam snieg a drzewa pokryte byly szronem..ale obraz zimowego krajobrazu na zawsze wyryl sie w mojej glowie..

_374139_n.jpg
tu mamy widoczek na pasmo Sudetow i oczywiscie Sniezke:))

_374138_n.jpg
Tedy wracalam na skroty do domu po pracy, wzgorza, widoczne w tle, codziennie (jak nie bylo mgly;) ) moglam podziwiac z wlasnego okienka:))

przez ten caly wyjazd do Anglii nie mialam nawet czasu, zeby jakos dluzej pomyslec, zatesknic za Jelenia..ale tych widokow, przezytych tu chwil, imprez, ludzi napewno nie zapomne..Definitywnie jest miastem, w ktorym moglabym mieszkac!!

Na koniec jeszcze jedno zdjatko, z czeskiego parku krajobrazowego Adspachu, gdzie bylismy podczas wakacji z W..niezle, co?
_374148_n.jpg

PS.1.Mam tylko nadzieje, ze wszystkie ftki beda sie otwierac i nic nie schrzanilam, jak je dodawalam;))
PS.2.Na fotki z Anglii niestety jeszcze trzeba poczekac..

ech to moje kochanie..

No wreszcie przyszla kasetka:)) zgadnijcie co moje kochanie wymyslilo?? Nagral czytane przez siebie wiersze..mowilam Wam, ze uwielbiam sluchac jego glosu?:))Chociaz sluchanie kasetki odloze na wieczor, teraz nie moglam..nie powiem dlaczego:P

I jeszcze wycinek naszej niedawnej rozmowy na gg:
A. (20-11-2004 21:18)
no jest, ale dlaczego ona jest
Wojtek (20-11-2004 21:18)
no bo poprostu jest, i rozkiwta z dnia na dzien
A. (20-11-2004 21:18)
tzn dlaczego tak jest ze jedni tak kochaja mnie jak ty, a dla wiekszosci moglabym wogole nie istniec
Wojtek (20-11-2004 21:18)
a bo ja wiem
Wojtek (20-11-2004 21:18)
spytasz sie boga o to jak umrzesz
Wojtek (20-11-2004 21:18)
a nie mnie
Wojtek (20-11-2004 21:19)
ja nie znam odpowiedzi
A. (20-11-2004 21:19)
dlaczego nie ciebie?
A. (20-11-2004 21:19)
nie wiesz, czemu mnie kochasz?
(…)
Wojtek (20-11-2004 21:22)
no poprostu ja cie kocham za wszystko
Wojtek (20-11-2004 21:22)
za to jak chodzisz
Wojtek (20-11-2004 21:22)
jak sie usmiechasz
Wojtek (20-11-2004 21:22)
jak placzesz
A.(20-11-2004 21:22)
jak chodze?
Wojtek (20-11-2004 21:22)
za to kiedy spisz obok mnie
Wojtek (20-11-2004 21:23)
kiedy rozmwaiam z toba przez telefon
Wojtek (20-11-2004 21:23)
za to ze masz dobre serce
Wojtek (20-11-2004 21:23)
za to ze podzielasz moje zainteresowania
A.(20-11-2004 21:23)
no z tym sercem to nie dokonca
Wojtek (20-11-2004 21:23)
za to ze sie ze mna droczysz
Wojtek (20-11-2004 21:23)
ze mi wybaczasz
Wojtek (20-11-2004 21:23)
ze mnie calujesz
Wojtek (20-11-2004 21:23)
za wszystko rozmuiesz?
A. (20-11-2004 21:24)
no moze juz troche tak

Pomijajac fakt, ze wtedy sie pobeczalam ze wzruszenia to bym to jeszcze raz chciala na zywo uslyszec!!:)No i jak tu takiego nie kochac??
23.jpg

No wlasnie, ale skad sie bierze milosc?
To kwestia umyslu, serca, feromonow i innych bzdur?
Dlaczego dla jednej osoby jestes najwazniejszy, inna zupelnie nie zwroci na Ciebie uwagi..dlaczego tak jest??

„Dotknac”

Dotknąć deszczu, by stwierdzić, że pada
Nie deszcz, tylko pył z Księżyca spada

Dotknąć ściany, by stwierdzić że mur
Nie jest ścianą, lecz kurtyną z chmur

UgryĽć kromkę, by stwierdzić że żyto
Zjadły szczury i piekarz też zginął

Łyknąć wody, by stwierdzić, że studnia
Wyschła oraz wszystkie inne źródła

Wyrzec słowo, by stwierdzić, że głos
Jest krzykiem i nikogo to nie obchodzi.
R. Wojaczek
96122.jpg

milosc w necie

Tak dla odmiany dzis pofilozofuje troche;)do czego natchnely mnie maile z kumplem..

„jest to tylko przedsionek milosci która ma sie rozwinac w realu
czyli osobnicy musza miec do siebie latwy dostep fizyczny

inaczej bedzie to milosc do slów, a slowa to tylko narzedzie
i nie zasluguja aby w imie ich samych toczyc wojny
czy tez kochac sie

ktos moze kogos kochac przez Internet
ale tylko w „nie fizycznym” spektrum mozliwosci
czyli tak polowicznie

ogólnie to niezle bagno i trzeba uwazac aby w nie nie wpasc
inaczej bedzie to zachowanie autodestrukcyjne
wynikajace z braku wyrazni i doswiadczenia
czy tez zwyklej niecheci do obiektywnego pomyslenia…”
M.

No wlasnie..

Czy mozna kochac tak naprawde kogos, kogo widzi zaledwie dwa razy do roku albo i wcale? Kogos, kogo sie tak na dobra sprawe nie na? Przeciez tyle mozna ukryc przed rozmowca po drugiej stronie!

Czy nie jest to milosc do wlasnego wyobrazenia o tej osobie?
To milosc do iluzji, ktora stworzyles we wlasnej glowie..

Poza tym w milosci nie powinno byc miejsca na egoizm..to czym jest pozostanie we wlasnym miescie, niechec do zmiany pracy, szkoly itd?..przeciez na dobra sprawe jakbyscie naprawde chcieli, moglibyscie byc razem..
powiesz rozsadek?
Milosc nie jest rozsadna..jest irracjonalnym uczuciem..
Wiec wychodzi na moje..egoizm
I mowie to ja..jednen z najwiekszych egoistow..to ciekawe..pewnie tez zostalabym w swoim miescie..

A jednak czy calkowicie ja potepiam?
Nie do konca..mam szacunek dla uczucia,jak dla wszystkich pozytywnych uczuc ludzkich..swiadomosc, ze jest ten ktos po drugiej stronie daje sile, radosc..

Ale lepiej uwazac, zachowac dystans..nigdy tak naprawde nie wiesz, kto siedzi tam po drugiej stronie..

Inetrnet jest „przedsionkiem milosci”..ale to kontakt twarza w twarza, w realu powinien wzbudzic to uczucie..inaczej jest tylko oszukiwaniem siebie nawzajem..

A Ty jak myslisz?

ech..

Znow o rok starsza..madrzejsza?he, he, he..napewno z nowymi doswiadczeniami:]
Zawsze wydaje mi sie, ze do listopada jest tak daleko..a potem ten dzien przychodzi, mija a zycie toczy sie caly czas tak samo..
Choc od zeszlego listopada wiele sie zmienilo..az dziw, ze w czasie jednego roku spelnilo sie kilka z moich marzen (Thx kochanie:*), jestem w kraju, ktory zawsze chcialam zobaczyc..choc to nie smakuje juz tak, jak kiedys myslalam..
Wiele milych ale i smutnych chwil,troche lez..Ty wiesz dlaczego..

heh, zadzwonil Pawlak z zyczeniami..naprawde zrobil mi wielka niespodzianke:))a juz myslalam, ze calkiem o mnie zapomial..moze przyjedzie do Anglii na wakcaje..ale byloby super, jakby Wojtek przyjechal i jeszcze Pawlak..:)ech, zobaczymy..

Nie chce mi sie dzis wiele pisac..pada deszcz, jest szaro, smutno a ja musze zaraz isc z psami:/

WAKACYJNY APEL

He, he co prawda zupelnie nie jest to czas wakacji;)ale jakis czas temu kumpel przeslal mi spora dawke kawalow i innych glupot i dopiero wczoraj skonczylam je czytac;> oto jedna z nich:

Droga Młoda Koleżanko, Drogi Młody Kolego.
Apelujemy!!! Zanim podejmiecie czynności przyjemne, acz pospieszne,zważcie co następuje:
Jeżeli planujecie sztos, macie dwie możliwości:
możecie założyć gumę albo nie założyć gumy. Guma kosztuje 2,50 zł.Jeżeli założycie gumę – to dobrze. Jeżeli gumy nie użyjecie, to macie dwie możliwości:
za 400 zł. możecie zafundować sobie pigułkę RU-486, która likwiduje
ciążę,albo zaryzykować.
Jeżeli zafundujecie sobie pigułkę – to dobrze.
Jeżeli nie, to macie dwie możliwości:
może się okazać, że panna zaszła albo nie. Jeżeli nie – to dobrze.
Jeżeli zaszła, to macie dwie możliwości:
możecie szarpnąć się na skrobankę – minimum 1000 zł, albo
zdecydować się na pozostawienie w stanie błogosławionym. Jeżeli załatwicie sobie aborcję to dobrze. Jeżeli nie wyskrobiecie, to macie dwie możliwości:
może urodzić się żywe albo martwe. Jeżeli urodzi się martwe – to
będzie bardzo smutno, ale wtedy wasze koszty skończą się na porodzie -
1500zł,jeżeli nie macie ochoty rodzić w syfie na korytarzu i bez znieczulenia.
Jeżeli urodzi się żywe, to macie dwie możliwości:
możecie zostawić w szpitalu albo zabrać ze sobą. Jeżeli zostawicie
w szpitalu – to dobrze, macie problem z głowy. Jeżeli zabierzecie
bachora ze sobą macie dwie możliwości:
zawijać w pieluchę i oporządzać sprzętem wyżebranym od znajomych,którzy
wcześniej zrobili ten kretynizm – albo pójść w koszty. Jeżeli
znajomi są głupi i hojni, a klimat sprzyjający – to dobrze. Jeżeli nie, czeka was wydatek na: koszulki, kaftaniki, śpioszki, czapeczki, skarpetki,buciki,sweterki, kombinezoniki, a także wanienkę, wózeczek, łóżeczko,materacyk,smoczki, nożyczki do paznokci i Bóg wie, co jeszcze. Ponoć są tacy czarodzieje, którzy opędzają ten cyrk za 500 zł, ale nikt ich nie widział na oczy. Następnie pojawia się problem żywności: bachora można karmić piersią albo zwykłym jedzeniem – jak ludzi. Jeżeli karmicie
piersią, to dobrze – od biedy do drugiego roku szczeniaka macie problem z
głowy.
Jeżeli postanowicie bachora od cycka odstawić – przez pierwsze dwa lata przeżre minimum 15 tys. Skoro gówniarz żre, musi i srać. Macie dwie możliwości: kupować pieluchy albo pozwolić mu robić pod siebie i poczekać,
aż się nauczy korzystać z nocnika. Jeżeli wybierzecie to drugie -
wyjdzie taniej, ale atmosfera w domu po pewnym czasie może stać się
męcząca.
Jeżeli zdecydujecie się na pieluchy – czeka was wydatek rzędu 100
zł.tygodniowo przez dwa lata – razem ok. 10 tys. Kiedy szczyl stanie
na dwóch łapach i przestanie robić pod siebie macie dwie możliwości:
możecie, idąc do pracy, uwiązywać go na łańcuchu albo zafundować muprzedszkole. Jeżeli uwiążecie go na łańcuchu – OK., najwyżej zniszczy coś na poziomie gruntu. Jeżeli pójdzie do przedszkola – czeka was wydatek rzędu 300 zł. miesięcznie, przez cztery lata, bez wakacji i świąt – powiedzmy 12 tys., nie licząc zajęć dodatkowych. Jak gówniarz wyrośnie z przedszkola i wejdzie w wiek szkolny macie dwie możliwości:
możecie uznać, że szkoła jest bezpłatną przechowalnią i nie przejmować się resztą albo „stworzyć bachorowi start w życie”. Jeżeli wybraliściewariant pierwszy – to dobrze. Jeśli przejęliście się przyszłością swojego
dziecka,to macie dwie możliwości:
posłać szczeniaka do szkoły publicznej bądź prywatnej. Jak poślecie do publicznej – pół biedy, czeka was tylko wydatek rzędu 400 zł.
rocznie na tzw. wyprawkę szkolną. Do końca podstawówki – 2400 zł. No i trzeba
bulić na komitet rodzicielski. Jeżeli pójdzie do prywatnej – doliczciejeszcze
czesne, bywa różnie – od 100 do 500 zł. miesięcznie. Uśrednijmy:
2500 rocznie razy sześć lat – 15 tys. W międzyczasie czeka was jeszcze kilka
atrakcji: pierwsza komunia – wydatek rzędu 1500 zł; ortodonta -
50zł miesięcznie albo stały aparat za 5000 zł., toksyczne żarcie w McDonalds`ie- 11,49 zestaw XXL, jak wiadomo przeznaczony dla kurdupli, co
najmniej raz w tygodniu. To absolutne minimum, jeżeli nie chcecie mieć krzywozębego,zakompleksionego antychrysta. Maksimum nie istnieje, więc nawet nie pytajcie. Jak dziecko dobije szczęśliwie do końca podstawówki
macie dwie możliwości:
Uznać, że wystarczy tej edukacji albo posłać gnoja do gimnazjum.
Jak jesteście tacy ambitni, to czeka was wydatek na korepetycje: 30 do
50 zl.za godzinę, w zależności od przedmiotu, dwa razy w tygodniu,
przez -liczmy skromnie – jeden semestr, minimum 1200 zł. za jeden
przedmiot, ale na jednym się pewnie nie skończy. Dla uproszczenia powiedzmy dwa -2400zł. jak szczyl pójdzie na egzamin do gimnazjum macie dwie możliwości:
zda albo nie. Jak nie zda – to dobrze, macie z głowy. Jak zda – to czekają
was trzy lata wydatków na książki i tym podobne bzdury – 450 zł rocznie,
ewentualne czesne – powiedzmy 2500 zł. rocznie, korepetycje przed egzaminami do liceum – znowu jakieś 1200 za przedmiot, jeżeli ograniczycie się do ostatniego półrocza. Istnieje szansa, że gówniarz oleje wasze ambicje i nie będzie pożądał dalszego rozwoju intelektualnego.
Jeżeli tak- to dobrze. Jeżeli nie, czekają egzaminy do liceum. Tu sytuacja
się powtarza: jeśli macie pecha i szczyl zda: wydatki na wyprawkę – 550zł.
rocznie, ewentualne czesne, minimum 300 zł. miesięcznie,korepetycje przed maturą i – uchowaj Boże, ale bywa i tak – egzaminami na studia -kilka tysięcy. Zanim do tego dojdzie, będziecie musieli zafundować
gnojowi studniówkę – jakieś 500 zł., z czego 200 za wjazd, a reszta -
ciuchy i flaszka do wypicia w kiblu.
Przez te 19 lat gówniarz będzie żarł, a mało taki nie żre: do 12
roku życia pół z tego, co dorosły, a potem tyle samo albo i więcej.
Jeżeli przyjmiemy, że normalnie odżywiony dorosły wydaje na żarcie jakieś 100-150 zł. tygodniowo – wychodzi ok. 100 tys. zł. Trzeba go będzie ubierać -w końcu nie będzie biegał gołkiem. Taniej niż za 1000 zł. rocznie się tego nie opędzi. trzeba go będzie posyłać na jakieś wakacje – w końcu nie wytrzymacie z bachorem 12 miesięcy w roku non stop. Najtańsze
wakacje toobóz harcerski – 600 zł. za dwa tygodnie, ale wtedy trzeba kupić mundur,plecak i różne takie, dorzucić kiszonkowe – 1000 zł. minimum, dwa razy
w roku przez całą szkołę – 26 tys. zł. Ponadto możecie być pewni, że szczeniak będzie domagał się idiotycznie drogich prezentów – bo przecież wszyscy jego koledzy już to mają – takich jak hulajnoga, cyfrowy aparat fotograficzny, urządzenie do zaplatania włosów w warkoczyki i staffordshire terier – tak ze trzy średnie krajowe.
I oto, drodzy młodzi przyjaciele, stoicie przed alternatywą: 2,50
zł.za gumę dziś albo 250 tys. zł. jak psu pod ogon, przez najbliższe 19lat.
I potem pretensje, że małe bydlę miało ciężkie, bo biedne dzieciństwo.
I nie zapominajcie, że przyjdzie taki dzień, gdy wasza pociecha pierwszy raz pojedzie na wakacje pod namiot i walnie byle kogo, nie przewidując konsekwencji. Wnuczki też kosztują…

Dobra, nic nie poradze, ze mam zle w gowie i mnie to strasznie rozbawilo..:DD

W.teraz masz kolejne argumenty przeciw!:PPP

„Wspomnienie twych rąk”

Kiedy wspomnę
pieszczotę twych rąk
nie jestem już dziewczyną
która spokojnie czesze włosy
ustawia gliniane garnki na sosnowej półce

Bezradna czuję
jak płomienie twoich palców
zapalają szyję ramiona

Staję tak czasem
w środku dnia
na białej ulicy
i zakrywam ręką usta

Nie mogę przecież krzyczeć
Małgorzata Hillar
3984.jpg