* * *(Gdy pochylisz nade mną…)

„Gdy pochylisz nade mną twe usta pocałunkami nabrzmiałe,
usta moje ulecą jak dwa skrzydełka ze strachu białe,
krew moja się zerwie, aby uciekać daleko, daleko
i o twarz mi uderzy płonącą czerwoną rzeką.
Oczy moje, które pod wzrokiem twym słodkim się niebią,
oczy moje umrą, a powieki je cicho pogrzebią.
Pierś moja w objęciu twej ręki stopi się jakby śnieg,
i cała zniknę jak obłok, na którym za mocny wicher legł.”
M.Pawilkowska-Jasnorzewska

Lubię sie budzic w nocy i czuć, ze lezysz obok…otworzyc oczy i widzieć, ze jesteś…poprostu być razem…

to były czasy….

Siedlismy sobie wczoraj z Pawlakiem, nie ma już tych starych, wygodnych foteli…jak dwoje satruszków „a w 97 to pamietasz?”,”a jak mieliśmy 12 lat?”, czasem potrafimy tak bez konca, jak nie mamy nic innego do roboty..co prawda wczoraj skonczyło się tylko na oglądaniu zdjęć i paru wspominkach;)…

Po powrocie do domu próbowałam znowu przenieść sie w tamte dni..bezpieczne, spokojne dni..owszem zawsze były jakieś problemy, nie zawsze bylo tak, jakbyśmy sobie tego życzyli, ale..jak było wszystko zupełnie INACZEJ..
Kiedy miało sie te 16 lat, wydawalo się takim dużym, mądrym..wydawało..
Teraz wszystko jest bardziej serio, poważne, dorosłe..musisz uwazac, aby nie popełnić błędu, bo to jest ten czas, ze mogą one wazyc na calej przyszłosci..teraz nie czuję się ani mądra, ani dorosła..jeszcze bardziej nie podoba mi się świat, w którym żyję..
wszystko smakuje inaczej..stracilo swoj pierwszy, często niewinny smak..musisz robic tak i tak, albo nie wolno ci tego i tego, bo masz tyle lat, ile masz..:/(no dobra, jak nikt nie widzi, to z Wojtkiem wciąż mamy po 5 lat i kfalifikujemy sie na oddział albo izolatki w takim jednym, miłym szpitalu, ale cii;) )
Ludzie, których miało się za swoich najlepszych kumpli, poszli swoimi drogami..za ta drugą połówką, zapominając o dawnych kolegach z bramy, drogami prowadzących do zmarnowania sobie i innym życia, drogami, ktore nie gwarantują im osiągnięcia tego, o czy może kiedyś marzyli..
Tak naprawde niewielu z nich udało się z biegiem lat dojść do lepszego życia, od takiego, w jakim dorastali..
Kojarzycie przecież jak wyglądało i wygląda nadal zycie większości ludzi w blokowiskach..

Czy chcialabym wrócić? Nie wiem..napewno jeszcze raz nie chciałabym znowu uczyć się matmy i statystyki..wrr, to drugie musze teraz, bo obiecałam, ze wytlumacze mojemu kochaniu te pierdoły..
Chyba, ze do czasów podstawówki..
tak..
i do wakacji w 96 roku, mając takie podejście do niektórych spraw, jak teraz..jeszcze raz spojrzec Emilowi w jego niebieskie, wredne oczka..wykorzystać tamten czas..inaczej..postąpić inaczej..

Dobra, wiem, ze przynudzam..ale w koncu to moj blog, to moge:P

„Mlodość przeleci lotem błyskawicy
młodość tak pełna ozdób i tęsknoty
I młodość wiosna i młodość kochanie
Minie
I tylko wspomnienie zostanie”

Zyjemy dalej, wracając do wspomnień, nie możemy zapomnieć, że teraz musimy tworzyć kolejne wspomnienia..- takie nasze podsumowanie z wczorajszej rozmowy..

Chciałbyś wrócić? co zapamiętałeś najbardziej, czy chiałbyś coś zmienić?

:))

„Prosiaczek wspiął się na paluszkach i szepnął:
- Puchatku!
- Co Prosiaczku?
- Nic – rzekł Prosiaczek biorąc Puchatka za łapkę – chciałem sie tylko upewnić, czy jesteś.”
A. Milne
milusipros.gif

- Wojtek?….

Jakie zwierzatko lubiliście najbardziej z tej książki?;)

przez palce…

„Poprzez palce moich rąk widzę że
Wszystko się wymyka i traci sens
Poprzez palce moich rąk płyną dni
Nie wiem nawet ile już w słodkim winie
Topię łzy gaszę wolno słoność ich
A możę to mój błąd, że żyję
Wśród pustych ścian
Oto co mi daje świat
Tak żyć nie zechciałby nikt….”
K.K.
Czasem myślę..czasem wiem..ze bez Ciebie na tym świecie juz całkiem nie było by po co…

Notek miał być o czymś innym..o lepszych myslach..lecz teraz tyle ich się tłoczy w jej głowie i znów nie chcą się w niej grzecznie poukładać..
..może lepiej nie mieć nadzieji, planów, nie ufać do końca..i tak nigdy nie będzie tak, jak sobie wyobraża..nie oszukuj się!! Zyj tym, co jest teraz..odnajdz radość w tej minucie..wśród pustych ścian i szarego, złego świata..

„Umiera się na wiele sposobów: z miłości, z tęsknoty, z rozpaczy, ze zmęczenia, z nudów, ze strachu… Umiera się nie dlatego by przestać żyć, lecz po to by żyć inaczej. Kiedy świat zacieśnia się do rozmiaru pułapki, śmierć zdaje się być jedynym ratunkiem, ostatnią kartą, na którą stawia się własne życie”