poniedziałek

„…ja nie chcę wiele,
ale nie mniej niż wszystko:
Ciebie i zieleń
i żeby listkom
akacji było wietrznie,
i żeby sercu – bezpiecznie,
i żeby kot się bawił firanką
jak umie…”

W. Broniewski

To już drugi rok razem..czy już na zawsze?

Bukiet lilii na biurku przypomina o nim..już tylko czekam na ciepły dzionek, spacer po parku..na zagubionej ławce słuchać jak mi bedzie czytał wiersze z tomiku poezji, który tez dostałam na tę rocznicę..

Co będzie juto, za rok, za dziesięć?
Co będzie, kiedy trzeba będzie podjąć konkretne decyzje?
Musimy sobie z nimi poradzić, miłość musi być silniejsza niż wszystko inne..będzie silniejsza!!

Tak bardzo chcę byc tylko z Tobą!

niedziela

K**wa mać…zamęczyli ich, zginęli za to, żebyśmy mogli zyc w wolnym, szczęsliwym, NORMALNYM kraju..i co?

może teraz wielu z nas byłaby taka jak oni..

na Powązkach i bezimiennych grobach topnieje śnieg..kolejni młodzi ludzie kupują bilety na samolot do Londynu, Dublina czy jezcze gdzieś indziej..bo wciąż jest NIENORMALNIE..a oni teraz przewaracają się w grobach, że ich ofiara poszła w większej częsci na marne..

powiedz jak zmienic ten kraj, jak zmienić mentalność ludzi, żeby mogło być normalnie?

niedziela

pół godziny temu skonczyłam Księcia Półkrwi..i chociaż mam parę zastrzeżeń co do twórczości pani Rowling i Harry nigdy nie zajmie miejsca LOTRa, to i tak robi mi się smutno wiedząc, że następna część będzie ostatnia, że się to skończy i nie będzie następnych części..a z drugiej strony już nie mogę się doczekać jak sie to wszystko wyjaśni..a może wcale się nie wyjaśni?

I tyle osób dziwi sie, że czytam takie książki..że niby dla dzieci..zresztą za Tolkienem tez wielu nie przepada, nie rozumieją tego..

Tylko jakoś nie chce mi się wierzyć, ze ci „prawdziwi dorośli” nie chcialiby być znów dziećmi, nie chcialiby znaleźć się w magicznym świecie, przeżyć wielu przygód..być gdzieś w zupełnie innym miejscu od tego, co jest na codzień..
Czy naprawde bawią ich kłotnie kaczorów z innymi i ci wszyści palanci w sejmie, fałsz ojca dyrektora, inni ludzie tak zajęci soba i swoimi problemami, ze nie potrafia dostrzec innych, szukający i chący czegoś wiecej i wiećej i więcej, brak tolerancji, współczucia, zrozumienia? Czy tak tym przesiąkli, ze nie widzą nic ponad to?

Nie zgadzam się na taki świat..wiem, że może niewiele mogę zrobic, że jestem maleńką kropelką w oceanie, która chce starac sie poprostu dobrze postępować…
wiem, że nie chcę być taka jak oni!!
Cieszę się, że kiedy tylko chcę mogę być gdzie indziej..

wiecie..myślę, że to wielki dar..owszem, czasem bardzo męczacy, powodujący tęsknotę, żal..ale wiem, że kiedyś szary statek przypłynie i pozwolą mi na niego wsiaść i kto wtedy będzie mial rację?

znalezione w sieci…

„Namiętność,
pasja,
dłonie splecione,
dłonie-odkrywców studiujących cielesne przestrzenie,
dłonie kochanków,które dotknąć potrafią nawet duszy…
W półmroku
zapach…
W półmroku
dotyk…
W półmroku
smak…
W półmroku
namiętność…
i dwa ciała
i serca dwa
i dusze dwie
i taniec zmysłów
i ogień boski między nimi…
A rano szczęście największe,
obudzić się przy sobie
i móc powiedzieć
po prostu „Dzień dobry…”-tak zwykłe,a tak wyjątkowe…”
NN

No właśnie panie W………….. :)