piatek

Serdczne podrowka i usciski ze szkocji!!:))

Wiecie..fajne to uczucie, kiedy idzie sie North Bridge i czuje, ze kolejne marzenie sie spelnilo..ze na zywo widze te wszystkie rzeczy, co kiedys moglam zobazyc tylko na necie czy w ksiazce..

Mieszkanko mamy fajne, odnowione, z nowymi meblami, nad zatoke jest niedaleko..kurka..ten widok na sasiedni brzeg czy na wyspe na srodku gdzie stoja zamki..ech, ech….

Ale to tylko jedna strona medalu..Ei est naprawde ciekawy, troche posepny w deszczu czy w najlepszym wypadku zachmurzenie..kurka, tu prawie codziennie pada deszcz!!!Czasem wyjrzy sloncze i nim czlowiek sie nacieszy to znow pada!!Grrrr, Wojtek sie dziwi, jak tu sie ludzie reumatyzmu nie nabawiaja..

Zycie z Wojtkiem i znajomymi jest w miare spox..za wyjatkiem tych chwil, kiedy W. pokazuje swoj stres – juz nie raz sie klocilismy..bo niesaty poki co nie za wesolo jest z robota..niby jest sporo ofert pracy, na wielu witrynach w miescie wisza ogloszenia..ale czlowiek pisze, slada aplikacje i nic..niestety nie mamy wielkiej kasy ze soba i zalezy nam zeby od razy zaczac prace..a tu raczej tak nie ma..chlopakom ostanio sie udalo – zadzwonil taki kumpel z pocziagu to zarobili pare funtow..trzymajcie kciuki za W – pozytywnie przeszedl rozmowe i zaprosili go na poniedzialek na dzien probny w pracy – potem zadecyduja czy go przyjma czy nie…mam nadzieje, ze tak..to juz zawsze podnosi na duchu, ze ktos z nas bedzie mial robote..

Dobra, poki co to bedzie na tyle..w pon ide zlozyc znow kilka aplikacji..moze wreszcie ktos w koncu zadzwoni?

Trztymajcie sie wszyscy, buziaki:***

poniedziałek

jak zapakować mniej niż 20 kg i zabrać tylko najpotrzebniejsze rzeczy..
k**wa no, nie da sie!!!!Póki co mam równiutko 20 kg i 5 kg podręcznego, według mojej wagi..mam nadzieje, ze zgodnej z tą co na lotnisku bedzie..

ale fajnie..znów polecę sobie samolotem..a potem w drodze z Glasgow do Ediego to chyba do szyby się przykleję, jak zobaczę ichnie widoki..

wiadomo, że trochę szkoda opuszczać stare kąty..ale teraz tym łatwiej, że jadę do kraju, który zawsze chcialam zobaczyc, jadę z W. no i mam dosyć już Wrocławia..męczy mnie to miasto i wogóle sytuacja w Polsce niesamowicie..
Dlaczego u nas uczciwie i normalnie pracując nigdy nie będę w stanie zarobić na podróż do nepalu, indii, Mexyku itd??

Nie wiem jak w najbliższym czasie i czy wogóle będę miała dostęp do netu, więc i na bierząco nie będę w wielu rzeczach..nie mówiąc już o siostrach..będę tesknić:***
Trzymajcie się i do zobaczenia jak już będzie nas na kompa i net stać!

czwartek…

rzeczywiście siostry czas tak szybko leci..tyle rzeczy się zmienia..już dawno miałam coś tu skrobnąć nowego, ale ciągle coś innego przed wyjazdem człowiek ma na głowie..teraz mam chwilkę..

Wy tak o tych starych czasach..

parę dni temu jechałam windą z moją sąsiadką..w podstawówce była moją najlepsza kumpelą, siostrą bliźniaczką i jak tam jeszcześmy się nazywały..potem Edyta odsunęła się od całej paczki, poszła swoją drogą i kontakt ograniczył się do rozmów w windzie czy na przystanku..szkoda..no ale ja nie o tym..Edzia będzie miala dzidziusia..fakt, mająć 26 lat to w sumie dobry czas, bo najlepiej to do 30 mówią..dziewczyna od zawsze zgrabna, ladna, zadbana..no fakt, prawie całe życie tańczyła w jakimś zespole to musiała..ale kiedy popatrzyłam ostatnio na jej twarz..głupio tak powiedzieć, ale postarzała się..to już nie ta sama Edyta, z którą biegało się po gruzach..taka bardzo dorosła, dojrzała PANI, na twarzy malowało sie zmęczenie i przygnębienie..solarka i kosmetyki chyba zrobiły swoje, może i stres związany z potomkiem,ślubem itd też..tak wielu moich znajomych zmienił czas..mają tak inne podejście do życia, inne zachowania,charaktery.. znajomosci, które kiedyś wydawały się mocne i że przetrwają całe życie, gdzieś się porwały, każdy poszedł swoją drogą..po Edzi najbardziej chyba było widać upływający czas..

Wiecie, cieszę się, że mi ludzie wciąż mówią, że wyglądam jak nastolatka..siwe włosy (serio!i to od dawna:/)da się schowac pod jakąś ładną farbką..skołonnośc do wygłupów, śmiechu, zabawy wciąż jeszcze została.. i chyba to daje młodość..

Jednak wogóle wydaje mi się, że starość dopadnie człowieka wtedy, kiedy straci już całą radość życia, porzuci marzenia, kiedy już mu się nic wiecej nie będzie chciało..mam nadzieję, że nam to zostanie jak najdłużej..,że nie zmienicie się siostry…..