niedziela

Spytasz do czego nigdy nie przywykne?

Ludzie zamawiaja wielkie talerze jedzenia, rownie wiele jedzenia zostaje na sam koniec, kiedy juz zamykamy sniadania, nie mowiac juz o pietkach z chleba…

I to wszystko laduje w koszu…….

Za kazdym razem, kiedy musze wyrzucic chleb, naprawde jakos tak boli mie serce…przeciez nie jestem w stanie wszystkiego zabrac do domu…

Czy wiesz co to jest prawdziwy glod? Kiedy niemilosiernie ciagnie w zoladku, az boli, az czasem robi sie nie dobrze, soki przelewaja sie glosno i zrobilbys wszystko za kromke chleba?

Czy wiesz jak to jest, kiedy na reku umiera Ci wlasne dziecko, bo nie masz czym je nakarmic?

no wlasnie nie wiesz

bo nigdy nie wyrzucilbyc chleba……………..

fakt, ze rzeczywiscie nie zabardzo pewnie jest co z tym calym jedzeniem zrobic, nie wiem dlaczego to jedzenie nie zostaje oddawane np bezdomnym, chyba bede musiala sie zapytac…choc nie dziwie sie, jesli czasem zdarzaja sie sytuacje, ze za darowany chleb trzeba jeszcze placic jakies podatki..tylko tu Szkocja…to tu tez tak jest?

Nie zrozumiem tego, tej mentalnosci braku szacunku dla pozywienia…bo w Afryce wciaz dzieci czekaja na mala miseczke jedzenia……