"Niebo złote ci otworzę,
w którym ciszy biała nić
jak ogromny dźwięków orzech,
który pęknie, aby żyć
zielonymi listeczkami,
śpiewem jezior, zmierzchu graniem,
aż ukaże jądro mleczne
ptasi świt.

Ziemię twardą ci przemienię
w mleczów miękkich płynny lot,
wyprowadzę z rzeczy cienie,
które prężą się jak kot,
futrem iskrząc zwiną wszystko
w barwy burz, w serduszka listków,
w deszczów siwy splot.

I powietrza drżące strugi
jak z anielskiej strzechy dym
zmienię ci w aleje długie,
w brzóz przejrzystych śpiewny płyn,
aż zagrają jak wiolonczel
żal - różowe światła pnącze,
pszczelich skrzydeł hymn.

Jeno wyjmij mi z tych oczu
szkło bolesne - obraz dni,
które czaszki białe toczy
przez płonące łąki krwi.
Jeno odmień czas kaleki,
zakryj groby płaszczem rzeki,
zetrzyj z włosów pył bitewny,
tych lat gniewnych
czarny pył."
K.K.B.

złote niebo dla mnie zamknięte
nie ma nikogo kto by chciał je otworzyć

został pył

pył ze wspomnień
o tym jak kiedyś było inaczej

miłe słowa były dla kogoś innego

pył wspomnień
jak kiedyś potrafiłeś mówić
czy zrobić,
kiedy nie było obrączek 
i szarej codzienności..





how?

How to know you r telling me the truth?
How to know you told me everythng I asked,
without a lie,
without a hiding some answers,

that you didn't just said
what I wanted to hear

I should leave you
you know that
don't you?

I am talking to you,
but you do not listening,
you do not care.

Maybe you read it
but you don't want to understand,
you won't do anything,
as usuall.

Voices are calling me from abroad,
they saing I can be happy there...

And there is one stupid voice
from my conscience and honesty
to be responsible what I said,
what I have promised...

You see how much different I am,
comparing to you?

You did not listen that voice,
maybe you don't hear it,
maybe you don't have it?

I do not want life with you
sometimes
as you still do not care.

How to know many things will change for better?
How to know you will tell always the truth?